Nareszcie jestem w 100% ( no może w 98%) zadowolona ze swojego stemplowania. Po raz pierwszy każdy odbity stempel nadawał się do przeniesienia od razu na paznokieć, bez poprawek, bez marnowania lakieru i bez frustracji, że znów nie wychodzi. Wystarczyło zmienić zmywacz do paznokci, którego używam do przemywania płytek. Kluczem do sukcesu okazał się zwyczajny zmywacz za 2 zł, bez olejków, aromatów i innych udziwnień. Przechodząc do poniższego zdobienia, tym razem pobawiłam się techniką zwaną saran wrap czyli malowanie, a raczej 'paćkanie' folią spożywczą. Bazę do pomarańczowego saran wrap stanowi biały lakier My Secret Snow White. Pomarańczowy lakier to Miss Sporty Clubbing Colors 451. Wzór do wspomnianych wcześniej stempli pochodzi z płytki JQ-40, a odbity został czarnym lakierem Wibo Extreme Nails.
niedziela, 21 czerwca 2015
niedziela, 14 czerwca 2015
Pasiaste naklejki
To co lubię najbardziej czyli naklejki :) Wybrałam te całopaznokciowe, bo dawno takich nie miałam na paznokciach. Właściwie tym razem odbyło się bez większych problemów z aplikacją. Pomału dochodzę do wprawy :) Troszkę za bardzo przycięłam jedną naklejkę, ale chyba nie rzuca się to bardzo w oczy. Jako bazę pod naklejki zastosowałam biały lakier My Secret Snow White. Dzięki temu wzór jest ostrzejszy i wyraźniejszy. Lakier na palcu małym i kciuku to Wibo Back to Nature 6 (chyba już niedostępny w sprzedaży). Wszystko pokryte topem Golden Rose Quick Dry. Dla mnie najlepszy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










